Teraz jest czwartek, 14 grudnia 2017, 06:20

epheli.pl

Wortal pilotów helikopterów RC

Paliwa modelarskie - trwałość - uwaga na herezje !

Sprawy ogólne i organizacyjne

Moderatorzy: Viper81, kamsolik, Scroller, RCForever.pl, DECHA, maczar, sebul

  • Advertisement


Avatar użytkownika
 
Posty: 4412
Dołączył(a): sobota, 14 lipca 2012, 17:21
Lokalizacja: Bielsko-Biała (EPBA)

Paliwa modelarskie - trwałość - uwaga na herezje !

Post przez Viper81 » wtorek, 26 września 2017, 21:57

Kiedyś wypłynął temat trwałości mieszanki paliwowo-olejowej na naszym forum przy okazji gdy nasz kolega miał problem z pracą silnika w jego Raptorze. Napisałem wtedy, że mieszanka paliwowo-olejowa podlega procesowi starzenia i ponadto pozostawione paliwo w gaźniku utlenia się, odparowuje, a olej zostaje powodując zanieczyszczenie gaźnika. Dodatkowo pozostawione paliwo w gaźniku ma degradujący wpływ na jego trwałość. W małych gaźnikach modelarskich czy też gaźnikach urządzeń takich jak kosy spalinowe, pilarki etc pozostawione paliwo powoduje przyspieszone starzenie membran gaźników.
Przeglądając strony internetowe o tematyce modelarskiej natrafiłem niejako na wpisy nawiązujące do naszego wątku na forum. Niestety wiedza jest jedną z rzeczy których nie wysysa się z mlekiem matki. Pisanie, że mieszankę można przechowywać przez dowolny czas jest wysoce nieodpowiedzialne. Ciekawe czy te osoby zapłacą za zatarty silnik koledze który ich posłucha? Ja swoją wiedzę opieram na tym czego uczyłem się przez ładnych kilka lat. Jeżeli ktoś mi nie wierzy niech przeczyta o choćby wątek na znanym forum https://pilarz.org/viewtopic.php?t=47 Mieszanka traci swoje własności wraz z upływem czasu. Pogarszają się własności smarne, wzrasta ilość osadzającego się nagaru. Przestrzegam też przed przechowywaniem mieszanek w nieodpowiednich bańkach etc. Bańki, kanistry na paliwo są robione ze specjalnej odmiany EPHD lub HDPE jak kto woli. O co chodzi? Ten materiał nie wchodzi w reakcję z paliwem. Widziałem zasyfione gaźniki dziwną mazią oraz pozacierane tłoki... Wspólny mianownik ? Oszczędność na kanistrach na paliwo lub / i niewiedza. To tak w gwoli przypomnienia. BTW. Jeszcze latamy ale jak już czas dobrych / komfortowych warunków na latanie dobiegnie końca wypalcie paliwo do zera z gaźników wszystkiego co ma " motor " a co będzie stało nieużywane do wiosny.

P.S. Tekst " mi się udało odpalić silnik śmigłowca na paliwie stojącym rok " jest raczej przykładem jak nie należy postepować...
Nie wiesz kolego o ile dłużej posłużyłby ci ten silnik gdybyś tego nie zrobił. Nie wiesz o ile skróciłeś mu życie. A skróciłeś na bank.
THIS IS THE PART OF ME...

Pozdrawiam
Krzysiek "Viper" HELI DRIVER :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 4412
Dołączył(a): sobota, 14 lipca 2012, 17:21
Lokalizacja: Bielsko-Biała (EPBA)

Re: Paliwa modelarskie - trwałość - uwaga na herezje !

Post przez Viper81 » sobota, 30 września 2017, 20:59

Chłopaki rzeczowo wypowiedzieli się w temacie http://heli-team.pl/forum/viewtopic.php ... er#p132810" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
Niestety tam nie odpowiem bo nie mam tam konta. Ale spoko. Macie rację fabrycznie zamknięte paliwo może stać długo. Z trzech powodów a nawet z czterech ale o tym zaraz.

Powód 1 - Bańka jest szczelna zamknięta fabrycznie.
Powód 2 - Bańka wykonana jest z właściwego materiału ( oczywista oczywistość )
Powód 3 - Bańka jest maksymalnie wypełniona paliwem - mała ilość powietrza, wilgoci.

...a teraz powód 4 i wydaje mi się najbardziej zasadny:

Obecnie do paliw gotowych mieszanych fabrycznie dodawany jest podobno stabilizator. Ale nie jest to robione od zawsze - tyle mi się udało dowiedzieć. Od kiedy dodają - tego nikt nie powie. Tajemnice etc.
Paliwo ze stabilizatorem - cokolwiek to jest ( nie jestem chemikiem ), może być przechowywane dłużej. Nie traci tak szybko właściwości smarnych i nie wydziela więcej nagarów. Taki stabilizator można też kupić i dodać do mieszanki dla zwykłego silnika 2T. Ale jest małe ale. Paliwo należy przechowywać w ciemnym, suchym i chłodnym miejscu. Generalnie otwarta bańka paliwa ze stabilizatorem powinna być zużyta w ciągu jednego sezonu latania i z taką myślą są one chyba robione.

Co do gaźników. Zgadzam się. Typów konstrukcji gaźnika jest kilka i nie każdy gaźnik posiada membranę, podobnie jak nie każdy posiada suwak i iglicę. Ale stara sprawdzona zasada mówi żeby wypalać paliwo jeżeli silnik ma stać nieużytkowany dłużej. Nie mówię tu o samochodzie. Dzisiaj 99% to układy wtryskowe. Czyste paliwo też traci własności ale znacznie wolniej. Niemniej stały jego kontakt z elementami gaźnika powoduje przyspieszoną jego korozję - każdy producent sprzętów zasilanych silnikami spalinowymi zaleca wypalanie paliwa przed długim postojem. Nie z przypadku.

Mustaf90 z Twoją wypowiedzią się zgadzam w 100%

Przytoczę wątek http://www.rcauto.pl/forum/viewtopic.ph ... 8&start=15" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;

Może ktoś zarzucić mi generalizowanie i wrzucanie do jednego worka wszystkich silników. Ale czy się to komuś podoba czy nie silnik to silnik. W jego kostrukcji na przestrzeni lat zmieniało się wiele. Ale kanon zasady działania pozostał ten sam. Rodzaj i stan paliwa zasilającego silnik ma znaczenie zwłaszcza w silnikach 2T zasilanych mieszanką paliwo - olej. Są silniki 2T z dozownikami oleju. Paliwo leje się czyste do zbiornika a olej do osobnego zbiorniczka. Ale jest to metoda zawodna moim zdaniem. Jakakolwiek awaria pompki, przewodów doprowadzających olej i silnik zatarty. No chyba, że jakiś mądry " kompjuter" go wcześniej zdąży wyłączyć.

Z doświadczeń, które opisują koledzy wynika, że używali z powodzeniem wielokrotne starego paliwa. Teraz pytanie czy zawierało ono już stabilizatory ? Tego chyba nikt nie będzie wiedział.
Dla mnie logiczne wydaje się to że paliwa się starzeją. Oleje też - tu przytoczę przykład

http://wybierz-olej.pl/2014/termin-wazn ... lnikowego/" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;


Termin ważności oleju silnikowego oraz sposoby jego przechowywania


Przy wymianie oleju bardzo często zdarza się, że w bańce z olejem, który kupiliśmy zostanie jeszcze trochę płynu. W takiej sytuacji czas przechowywania oleju nie powinien być dłuższy niż czas eksploatowania oleju w silniku przy przeciętnej częstotliwości wymiany – przyjęło się tutaj okres dwóch lat.

Ważny jest jednak sposób jego przechowywania – butelka z olejem powinna być każdorazowo szczelnie zamknięta, ograniczając dostęp wilgoci, powietrza oraz zanieczyszczeń. Olej nie powinien być również narażony na bezpośrednie światło słoneczne. Często olej przechowywany jest przez kierowców w bagażniku – to również nie jest najlepszy pomysł. Warto olej przechowywać w innym miejscu, np. w garażu, gdzie panuje stała temperatura, a zimą jest on dogrzewany.

Oleje w fabrycznych i szczelnie zamkniętych pojemnikach można przechowywać w suchym i chłodnym pomieszczeniu przez okres co najmniej pięciu lat. Inaczej sytuacja ta przedstawia się w przypadku olei z beczki, gdyż blacha jak wiadomo z czasem rdzewieje. Nawet jeżeli olej izoluje ścianki beczki od powietrza, to zawsze pozostaje mała przestrzeń między wiekiem a powierzchnią oleju, gdzie znajduje się powietrze, wywołując reakcje z metalem. Dlatego pamiętajmy – olej z beczki ma krótszy termin ważności, zazwyczaj 36 miesięcy.

Z terminem ważności oleju silnikowego jest tak, że ilu kierowców zapytamy, tyle uzyskamy opinii. Najważniejsze jest zatem, aby szczegółowo trzymać się norm wyznaczonych przez danego producenta, podanych na opakowaniu lub w instrukcji obsługi.



Więc skoro sam olej w sobie ulega degradacji, starzeniu to w kontakcie z wysoko reaktywnym paliwem chyba traci swoje własności szybciej ? Wydaje się to logiczne. Stąd zalecenia producentów silników 2T i urządzeń nimi zasilanych. Olej dodany do paliw na bazie nitro i metanolu to w dalszym ciągu OLEJ... Patrz tekst wyżej ... Nie ma kodu na nieśmiertelność... Coś jest dodawane - stabilizator żeby zwiększyć trwałość paliwa ale raczej nie w nieskończoność...

Tyle wywodów na dziś. Dziękuję koledzy z Heli Team za wypowiedzi. Postaram się podpytać jeszcze kilku producentów paliw, olejów jak to jest z tą trwałością paliw.
THIS IS THE PART OF ME...

Pozdrawiam
Krzysiek "Viper" HELI DRIVER :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 4412
Dołączył(a): sobota, 14 lipca 2012, 17:21
Lokalizacja: Bielsko-Biała (EPBA)

Re: Paliwa modelarskie - trwałość - uwaga na herezje !

Post przez Viper81 » poniedziałek, 2 października 2017, 20:36

http://heli-team.pl/forum/viewtopic.php ... r&start=20
Chłopaki z heli team dali czadu :D Taki klimat to ja rozumię :D Aż czuć te opary paliwa modelarskiego :lol:
Szkoda, że silniki benzynowe w śmigłowcach RC szału nie robią. W samolotach sprawdzają się dobrze. Wczoraj miałem w rękach silnik boxer 112 ccm 12 hp. Waga 2,2 kg !!! Szok :shock: Silnik będzie latał w Wildze Firscha 1:3,5
THIS IS THE PART OF ME...

Pozdrawiam
Krzysiek "Viper" HELI DRIVER :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 82
Dołączył(a): środa, 8 grudnia 2004, 23:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: Paliwa modelarskie - trwałość - uwaga na herezje !

Post przez Grabcio » wtorek, 3 października 2017, 09:40

Faktyczne benzynowce są mało popularne. Pod Zenoachy musisz mocno przerabiać ramę lub wybrać mechanikę dedykowaną (np. Radikal). Mało jest silników benzynowych do heli kompatybilnych z żarowymi - ja znam tylko OS GT15HZ w wersjach do modeli klasy 600 i 700. Wymagają precyzyjnej regulacji i długotrwałego docierania. Podczas docierania masz wypalić tylko 3 litry paliwa z obrotami wirnika głównego 1400 - 1500 obr/min (w zależności od przełożenia) - problem w tym, że zbiornik pół litra starcza na pół godziny zawisów i powolnych lotów postępowych. Można poćwiczyć statykę w F3C :) . Niewielu modelarzom starcza cierpliwości na taką zabawę i zachowanie procedury. Skutkiem tego i wady konstrukcyjnej początkowych serii jest fatalna opinia o tym silniku. W zasadzie sensowne według mnie pozostają tylko zastosowania makietowe w połączeniu z łopatami asymetrycznymi.
Pozdrawiam,
Robert

Hirobo Freya 90
Frenzy TZ v2 90

Avatar użytkownika
 
Posty: 4412
Dołączył(a): sobota, 14 lipca 2012, 17:21
Lokalizacja: Bielsko-Biała (EPBA)

Re: Paliwa modelarskie - trwałość - uwaga na herezje !

Post przez Viper81 » wtorek, 3 października 2017, 10:00

"Nie mam to się wypowiem" Kolega z sąsiedniego forum uważa że tylko i wyłącznie posiadanie czegokolwiek daje wiedzę i uprawnienia do mówienia o tej rzeczy. Ale tylko o tej bo o tych rzeczach których nie mamy nie mówimy. Bo nie wolno. Nic nie wiemy bo nie mamy a jak nie mamy to nie mówimy. Mówić mogą tylko ci co mają. Nawet jak nie wiedzą co mają bo np nie potrafią rozebrać i złożyć tak żeby działało to i tak z urzędu tylko im wolno mówić o tym co mają. Otóż NIE. Kolega Bartek ma motocykl. To niech mi powie z jakiego materiału ma wykonane czopy wału korbowego i dlaczego akurat z takiego? No i oczywiście jak kolega nie ma roweru to mówić o nim też nie może. O deskorolce też :) Do czego zmierzam? Nie mam śmigłowca spalinowego. Wołałem od samego początku elektryki. O zaletach mówił nie będę. Natomiast wiedzę na temat pojazdów jeżdżących i latających zdobywałem od najmłodszych lat. Nie znam budowy każdego samochodu śrubka po śrubce. Ale są pewne zasady budowy. Podobnie jest z modelami. Silnik to silnik i żadnej filozofii do tego nikt nie dorobi. Choćby się dwoił i troił. Jeżeli na całym świecie ludzie zastanawiają się nad trwałością paliwa i producenci silników zalecają jego wypalanie przed dłuższym postojem oraz nie przechowywanie zbyt długo to raczej nie mówią tego po to żeby stacje paliw miały zarobek na następnym kanisterku benzyny. Na HF był podobny temat. Większość ludzi zgadza się z tym że paliwa i oleje się starzeją. Że używanie starych paliw obniża trwałość silników modelarskich. Każdy i tak robi po swojemu. Ale myślę że oszczędzanie na dwóch litrach starego paliwa to żadna oszczędność w ogólnym rozrachunku. Ja z moich czasów studiowania pamiętam że paliwa i oleje podlegają procesom starzenia i degradacji. Brak rozwarstwienia mieszanki jeszcze o niczym nie świadczy.
THIS IS THE PART OF ME...

Pozdrawiam
Krzysiek "Viper" HELI DRIVER :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 4412
Dołączył(a): sobota, 14 lipca 2012, 17:21
Lokalizacja: Bielsko-Biała (EPBA)

Re: Paliwa modelarskie - trwałość - uwaga na herezje !

Post przez Viper81 » wtorek, 3 października 2017, 10:07

Grabcio napisał(a):Faktyczne benzynowce są mało popularne. Pod Zenoachy musisz mocno przerabiać ramę lub wybrać mechanikę dedykowaną (np. Radikal). Mało jest silników benzynowych do heli kompatybilnych z żarowymi - ja znam tylko OS GT15HZ w wersjach do modeli klasy 600 i 700. Wymagają precyzyjnej regulacji i długotrwałego docierania. Podczas docierania masz wypalić tylko 3 litry paliwa z obrotami wirnika głównego 1400 - 1500 obr/min (w zależności od przełożenia) - problem w tym, że zbiornik pół litra starcza na pół godziny zawisów i powolnych lotów postępowych. Można poćwiczyć statykę w F3C :) . Niewielu modelarzom starcza cierpliwości na taką zabawę i zachowanie procedury. Skutkiem tego i wady konstrukcyjnej początkowych serii jest fatalna opinia o tym silniku. W zasadzie sensowne według mnie pozostają tylko zastosowania makietowe w połączeniu z łopatami asymetrycznymi.


Zgadzam się. Choć powiem że śmigłowce benzynowe wyglądają w locie jak dwupłatowce z okresu WWI. Są przyciężkie i sprawiają wrażenie małego nadmiaru mocy. Poza tym nawet laik zauważy na jakich obrotach pracuje silnik w śmigłowcu a na jakich w samolocie. Różnice są znaczne co przekłada się na żywotność silników z niekorzystnym wynikiem po stronie śmigłowców.
Nie piszę o turbinach bo to całkiem inna bajka, koszty a żywotność też nie powala na kolana...
Współcześnie silniki elektryczne wiodą prym. Jeżeli kiedyś pójdą za nimi satysfakcjonujące nas pakiety zasilające spalinowce zginą jak dinozaury :) Ale nie o to chodzi. Różnorodność jest potrzebna. Ludzie latający spalinami na pewno kochają swoje maszyny. Sam chętnie bym spróbował kiedyś lotu spaliną. Benzyną i nitro dla odmiany i porównania.
THIS IS THE PART OF ME...

Pozdrawiam
Krzysiek "Viper" HELI DRIVER :)

Advertisement


Powrót do Ogólne i Organizacyjne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości