Teraz jest poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 08:29

epheli.pl

Wortal pilotów helikopterów RC

Lipo, life a nadajnik?

Wszystko o ładowarkach, pakietach, silnikach, technice utrzymania i zabezpieczenia pakietów, elementach instalacji elektrycznej w naszych modelach i aparaturach.

Moderatorzy: Viper81, DECHA, Klenio, remzibi

  • Advertisement


Avatar użytkownika
 
Posty: 4335
Dołączył(a): sobota, 14 lipca 2012, 17:21
Lokalizacja: Bielsko-Biała (EPBA)

Re: Lipo, life a nadajnik?

Post przez Viper81 » środa, 12 lipca 2017, 20:52

Temat powrócił. Na stronie http://77hobby.pl/zasilanie-nadajnikow-frsky-n-32.html" onclick="window.open(this.href);return false; przeczytałem krótki artykuł na temat zasilania konkretnie nadajników FrSky. Ja posiadam od kilku lat Taranisa X9D jego miniaturowy pakiecik NiMH 800 mAh jest coraz słabszy. Ale mam zagwozdkę.
Iść pakiet LiPo i musieć go za każdym razem wyjmować do ładowania czy jednak kupić NiMH 2000 mAh FrSky.
Wklejam cytat z artykułu:

" Ogniwa NiMH mają też oczywiście wady. Te istotne z punktu widzenia zasilania nadajnika to tendencja do samo-rozładowywania się oraz efekt pamięci. W praktyce oznacza to, że akumulator pozostawiony przez wiele tygodni w nadajniku nie będzie utrzymywał stałego napięcia, ale będzie się powoli rozładowywał. Z kolei doładowywanie nie w pełni rozładowanego akumulatora może doprowadzić do zmniejszenia jego pojemności. Aby temu zapobiegać należy co jakiś czas wykonać cykl pełnego rozładowania / naładowania akumulatora. Zaleca się także wykonanie 2-3 takich cykli z każdym nowym akumulatorem NiMH.
Jednak w modelarskiej praktyce i tak powinno się w pełni naładować nadajnik przed planowanym użyciem (np. przez noc), a ładowanie nadajników FrSky przy pomocy wbudowanych w nie ładowarek jest bardzo wygodne. Natomiast co do utraty pojemności: oryginalne akumulatory FrSky to ogniwa wysokiej jakości. Do tego powolne ładowanie wbudowaną w nadajniki ładowarką jest bardzo korzystne z punktu widzenia długości życia ogniw. Efekt utraty pojemności postępuje bardzo wolno. Praktyka pokazuje, że nawet kilkuletnie akumulatory FrSky są ciągle sprawne i nadają się do użycia.
Reasumując i biorąc pod uwagę powyższe za i przeciw:
zalecamy używanie oryginalnych akumulatorów NiMH
do zasilania nadajników FrSky
"

Jakoś ciężko mi się przekonać do tego, że doładowywanie akumulatorka NiMH bez uprzedniego rozładowania go do zera nie będzie wkrótce miało negatywnego wpływu na jego żywotność...
Ktoś ma inne zdanie na ten temat ?
THIS IS THE PART OF ME...

Pozdrawiam
Krzysiek "Viper" HELI DRIVER :)

Poprzednia strona

Powrót do Elektrownia, czyli o silnikach, ładowarkach, pakietach, lipogardach, bec-ach i reglach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości